2010-01-06 19:59

Z ministerialnej mikrofalówki – czyli o planowaniu przestrzennym A.D. 2010

Nie dalej jak w maju ubiegłego roku Ministerstwo Infrastruktury uroczyście poinformowało (na swojej stronie internetowej) o owocnym zakończeniu długiej batalii o nowy lepszy kształt obowiązującej ustawy planistycznej.

Mowa tu oczywiście o słynnym tzw. projekcie Dziekońskiego, który: (…) ma na celu zmianę obowiązujących przepisów w kierunku wspomagania aktywności gospodarczej, konkurencyjności działających podmiotów i zwiększenia absorpcji środków unijnych.

Według zapewnień autorów: W wyniku wprowadzenia zmian w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nastąpi zdecydowane przyspieszenie procesów inwestycyjnych co wpłynie korzystnie na cała sferę związaną z budownictwem, a także poprzez wzajemne powiązania na całokształt polskiej gospodarki.

W dalszej części Ministerstwo nie ukrywa, że prezentowany właśnie ostateczny projekt nowelizacji już na obecnym etapie (tj. przed ostatecznym uchwaleniem) w zakresie przewidywanych skutków przerósł (w sensie pozytywnym oczywiście) pierwotne oczekiwania pomysłodawców tych zmian do tego stopnia, że: Niestety oszacowanie wielorakich korzyści ekonomicznych w/w zmian jest b. trudne a w sytuacji tak wielu zmiennych ekonomicznych niemal niemożliwe (co oczywiście rozumiemy) ale z całą pewnością można stwierdzić że przedłożony projekt zdecydowanie przyczyni się do rozwoju gospodarczego kraju.

 W tym miejscu można spokojnie dodać, (choć resort o tym skromnie milczy) że w tak sprzyjających okolicznościach bez wątpienia i ludziom będzie się żyło dostatniej.

A przecież wiemy wszyscy, że oto właśnie chodzi!

Resort ogranicza się tylko do samych konkretów, a i te brzmią niezwykle zachęcająco: Można również stwierdzić, że wpływy do budżetu państwa będą wielokrotnie wyższe od poniesionych kosztów.

Całość wywodów uzupełniono niezwykle sugestywnymi, obszernymi i profesjonalnymi wyliczeniami,  potwierdzającymi powyższe prognozy.

Ministerstwo odsłania także kulisy całego przedsięwzięcia:

 (…) Ponadto projekt był przedmiotem konsultacji podczas regionalnych spotkań przedstawicieli Ministra Infrastruktury z władzami regionalnymi i lokalnymi oraz zainteresowanymi środowiskami.

W konsultacjach uczestniczyły, oprócz samorządów regionalnych i lokalnych, urzędy wojewódzkie, samorządy zawodowe, branżowe stowarzyszenia społeczno – zawodowe, organizacje ekologiczne i budowlane, izby gospodarcze, przedsiębiorcy, przedstawiciele wyższych uczelni i osoby indywidualne.

W 16 spotkaniach regionalnych, zorganizowanych na prośbę ministerstwa przez wojewodów uczestniczyło ponad 2000 osób. Zebrano również szereg wstępnych opinii od zainteresowanych resortów, co pozwoliło na uwzględnienie zgłoszonych przez resorty uwag jeszcze przed uzgodnieniami międzyresortowymi.

Konsultacje społeczne oparte były o zasadę równości i otwartości. Oznacza to, że każdy zainteresowany dyskusją na temat kształtu przyszłego systemu planowania przestrzennego miał okazję wyrazić swoją opinię.

Celem przeprowadzonych konsultacji było zebranie możliwie najszerszej gamy opinii środowisk zainteresowanych kształtem przedmiotowych regulacji prawnych. Projekt ustawy spotkał się z bardzo dużym zainteresowaniem. Otrzymano stanowisko od ponad 150 podmiotów. W efekcie zebrano ponad 700 uwag ogólnych i szczegółowych.

Wszystko to oczywiście najprawdziwsza prawda, w 2008 roku sam wziąłem udział w takich konsultacjach – tylko w charakterze słuchacza, niestety, ale czego się nasłuchałem to moje.

W tych to okolicznościach z ust samego Pana Ministra (nb. czynnego urbanisty) usłyszałem m.in. zapewnienia, że np. wynikające z przygotowanej nowelizacji ustawy, konieczne zmiany obowiązujących studiów gminnych to będzie dla gmin prosta, tania, szybka i bezbolesna czynność. (Nie wiem dlaczego, ale do tego momentu wydawało mi się, że zmiana studium to…no mniejsza o szczegóły).

Generalnie jednak opisywany projekt nowelizacji prezentował się niezwykle okazale a ponadto, wedle Ministerstwa: Projekt ustawy jest zgodny z prawem Unii Europejskiej. W dniu 10 grudnia 2008 r. projekt został przyjęty przez Komitet Europejski Rady Ministrów, z zastrzeżeniem uzyskania akceptacji projektowanych regulacji przez Komisję Europejską. W związku z powyższym od dnia 19 grudnia 2008 r. do 7 kwietnia 2009 r. projekt był na roboczo konsultowany z Komisją Europejską. W dniu 7 kwietnia 2009 r., projekt ustawy uzyskał pozytywną opinię Komisji Europejskiej.

W podsumowaniu poinformowano, że projekt nowelizacji 6 maja 2009 r. przekazano do rozpatrzenia przez Komitet Stały Rady Ministrów.

Chciałoby się powiedzieć: finis coronat opus.

Ale jak to w życiu zwykle bywa są różne opusy.

Oto niespodziewanie w końcu grudnia ubiegłego 2009 roku pojawiło się kolejne dzieło tj. pardon, projekt - umieszczony na stronie tego samego Ministerstwa – o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustaw (projekt z dnia 14 grudnia 2009 r.)

Zachęcony do zapoznania się z elaboratem (m.in. przez niezwykle czujne w tym zakresie Izby Okręgowe Urbanistów) po nerwowej jego lekturze z ulgą stwierdziłem, że najnowszy projekt, na szczęście, zachowuje wszystkie plusy dodatnie projektu poprzedniego, w tym najważniejszy: i w tym przypadku ludziom będzie się żyło dostatniej.

 Są wprawdzie drobne różnice, ale zupełnie nieistotne dla wagi całego dokumentu ( zniknęła np. informacja o prognozowanych wpływach do budżetu państwa wielokrotnie wyższych od kosztów a ponadto umieszczono informację, że: W terminie od 19 czerwca do 21 lipca br. Ministerstwo Infrastruktury przeprowadziło szerokie konsultacje społeczne projektu).

 Reasumując: zasadniczo jedyna istotna różnica, którą dotychczas dostrzegłem to nazwisko osoby odpowiedzialnej* (za projekt oczywiście).

Używając języka kulinarnego (troszeczkę pod wpływem świątecznego jeszcze nastroju) mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością, że projekt z 29 kwietnia 2009 r. poddany, dzięki zastosowanej technologii, pełnej obróbce termicznej w ministerialnej mikrofalówce i serwowany przez MI jako główne danie świąteczno – noworoczne to niezwykle ciekawy i oryginalny pomysł na urozmaicenie naszego dotychczasowego menu.

 Smacznego!

 

*Obie Panie serdecznie i noworocznie pozdrawiam!

 

—————

Powrót


Skomentuj artykuł

Nie znaleziono żadnych komentarzy.

Wstaw nowy komentarz






Ankieta

Jak oceniasz portal kontrURBANISTA?

bardzo interesujący (423)
86%

interesujący (30)
6%

nie mam zdania (9)
2%

mało interesujący (13)
3%

zdecydowanie nieinteresujący (19)
4%

Całkowita liczba głosów: 494


Ankieta

Jak oceniasz ten artykuł?

bardzo interesujący (0)
0%

interesujący (0)
0%

trudno powiedzieć / nie mam zdania (0)
0%

mało interesujący (0)
0%

zdecydowanie nieinteresujący (0)
0%

Całkowita liczba głosów: 0



 



   PUBLIKACJE PORTALU 



  



Ankieta

Istnieje hipoteza, iż na początku był chaos. Czy obecny stan polskiej przestrzeni to:

twórcze rozwinięcie pierwotnej koncepcji (260)
73%

jej konsekwentna kontynuacja (28)
8%

nieudolne naśladownictwo (68)
19%

Całkowita liczba głosów: 356