2012-07-06 11:23

Ludwiku i Sabo...

Wprawdzie za szeroko otwartym oknem + 35°C ale, paradoksalnie, to nie ten tropikalny upał wywołuje we mnie totalne zniechęcenie do pisania. Od dłuższego czasu odnoszę nieodparte wrażenie, że jedynie jakieś skonkretyzowane i spersonalizowane impertynencje (to teraz takie dżezi) mogłyby jeszcze (od biedy) wywołać jakiekolwiek zainteresowanie problematyką poruszaną na niniejszym portalu czy choćby nawet samym portalem.

Dzisiaj, kiedy patrzę na swoje wcześniejsze internetowe dyskusyjne zaangażowanie sam się sobie dziwię tj. swojej bezgranicznej (ówczesnej) naiwności - w ciągu roku uczestniczyłem w ok. 80 merytorycznych wątkach dyskusyjnych.

Chociaż, kiedy czytam niektóre moje dawne przemyślenia stwierdzam, że dzisiaj też mógłbym spokojnie się pod nimi podpisać. Ot, choćby taki drobny przykład: zdarzyło się, że przed trzema laty na jednym z portali internetowych „wdałem się” w wymianę uwag na temat: czy w planie zagospodarowania przestrzennego można nakazać przeprowadzenie badań geotechnicznych?

Temat oczywiście bardzo ciekawy, ale na potrzeby bieżącego wątku chciałbym przywołać tylko mały fragment mojej, aktualnej do dzisiaj, jak mi się wydaje, wypowiedzi:

À propos toczonych obecnie dyskusji nad zmianami w prawie – jeśli dyskusję rozumiemy jako łac. discussio – roztrząsanie (problemów) to prawdziwych dyskusji nad zmianami w prawie regulującym problematykę planowania przestrzennego nie było w Polsce nigdy.

Dotychczas „roztrząsano”, owszem, bardzo często, ale jedynie gotowe „patenty” a nie problemy, które istnieją w praktyce planowania przestrzennego – w Polsce nigdy nie prowadzono kompleksowych badań nad praktycznym funkcjonowaniem planowania przestrzennego.

Sięganie do praktyki (diagnoza) jest przede wszystkim czaso- i pracochłonne. Ponadto wprawdzie jest jedynym sposobem uzyskania wiedzy na temat rzeczywistych problemów, które istnieją w praktyce planowania przestrzennego ale zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że zdiagnozowane problemy będą inne niż rozwiązywane w „patentach”.

Otóż to, postawmy śmiało to teoretyczne pytanie:

co w (hipotetycznej oczywiście) sytuacji, kiedy rzeczywiste problemy są inne niż „rozwiązywane” w rekomendowanym aktualnie „patencie”?

Albo inaczej: jakie są rzeczywiste problemy ostatniej dekady planowania przestrzennego w Polsce?

Uff, ale upał!

—————

Powrót





Ankieta

Jak oceniasz portal kontrURBANISTA?

bardzo interesujący (445)
86%

interesujący (30)
6%

nie mam zdania (10)
2%

mało interesujący (14)
3%

zdecydowanie nieinteresujący (19)
4%

Całkowita liczba głosów: 518


Ankieta

Oceń artykuł

bardzo interesujący (3)
38%

interesujący (1)
13%

nie mam zdania (0)
0%

nieinteresujący (4)
50%

Całkowita liczba głosów: 8


 

 



   PUBLIKACJE PORTALU 



  



Ankieta

Istnieje hipoteza, iż na początku był chaos. Czy obecny stan polskiej przestrzeni to:

twórcze rozwinięcie pierwotnej koncepcji (278)
74%

jej konsekwentna kontynuacja (29)
8%

nieudolne naśladownictwo (71)
19%

Całkowita liczba głosów: 378