2014-03-13 01:08

"Deregulacyjna" doktryna planowania przestrzennego

63. posiedzenie Sejmu w dniu 12 marca 2014 r.
Projekt ustawy o ułatwieniu dostępu do wykonywania niektórych zawodów regulowanych
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Stanisław Chmielewski

(...) Pytania, które padły, były adresowane również do pana przewodniczącego Komisji Nadzwyczajnej do spraw związanych z ograniczaniem biurokracji, ale myślę, że one były adresowane również do mnie. Dlatego chcę, odpowiadając m.in. na pytanie, czy likwidujemy zawód urbanisty i postępujemy w zgodzie z konstytucją, powiedzieć jedno. Oczywiście wątpliwości co do tego były i niczego w tym zakresie nie ukrywaliśmy. Dyskusja w trakcie prac komisji była bardzo burzliwa i to, co podnosiłem w imieniu rządu, sprowadza się do tego, że mimo odmiennych opinii zawodu urbanisty nie można jednak traktować wprost jako zawodu zaufania publicznego, bo nie dotyka tego, co jest podstawą przy takim określeniu, a więc bezpośredniego kontaktu wykonującego ten zawód z obywatelem.

Pamiętajmy, że jeśli chodzi o pytania, które tu padały, dotyczy to działalności związanej z ładem przestrzennym. Standard europejski, który chcemy również dzięki temu projektowi w Polsce wprowadzić, sprowadza się do tego, że za ten ład przestrzenny odpowiadają architekci przy współpracy z wszystkimi osobami, które są im do tego konieczne. A co jest bardzo ważne, nie likwidujemy zawodu urbanisty jako takiego, ponieważ nawet w tym projekcie ustawy, np. w art. 5, wskazujemy, że ten zawód będzie mógł być wykonywany i będzie dawał określone możliwości działania. To jest też odpowiedź na to, czy w ustawach ten zawód pozostaje i czy on nadal będzie.(...)

—————

Powrót


Skomentuj

Data: 2014-03-14

Dodał: Klimek

Tytuł: Prawdziwe oblicze.

No tak, czyli celem deregulacji jest to, aby zderegulowani urbaniści niebędący architektami nie mieli pracy, a zastąpieni zostali przez architektów. Dziękuję ci Polsko, ale chyba czas emigrować.

Odpowiedz

—————

Data: 2014-03-15

Dodał: Kontrurbanista

Tytuł: Z obfitości serca usta (ministerstwa) mówią

"Standard europejski, który chcemy również dzięki temu projektowi w Polsce wprowadzić, sprowadza się do tego, że za ten ład przestrzenny odpowiadają architekci przy współpracy z wszystkimi osobami, które są im do tego konieczne. "

Jak z powyższego fragmentu wypowiedzi wysokiego przedstawiciela rządu wynika poza oficjalnym i formalnie jedynym celem deregulacji (ułatwienie dostępu do zawodu urbanisty) okazuje się, że jest jeszcze inny, nieoficjalny cel, który jest "przy okazji" realizowany czyli: "Standard europejski, który chcemy również dzięki temu projektowi w Polsce wprowadzić"

Co w tym najciekawsze, nikomu taka "oddolna inicjatywa ministerstwa sprawiedliwości" nie przeszkadza.
A może coś mi umknęło i teraz nową doktryną planowania przestrzennego zamiast Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju zajmuje się Ministerstwo Sprawiedliwości?
A w takim razie co z nową doktryną planistyczną, którą tak misternie buduje Komisja Kodyfikacyjna Prawa Budowlanego?

Odpowiedz

—————

Wstaw nowy komentarz





Ankieta

Jak oceniasz portal kontrURBANISTA?

bardzo interesujący (445)
86%

interesujący (30)
6%

nie mam zdania (11)
2%

mało interesujący (14)
3%

zdecydowanie nieinteresujący (19)
4%

Całkowita liczba głosów: 519


 

 



   PUBLIKACJE PORTALU 



  



Ankieta

Istnieje hipoteza, iż na początku był chaos. Czy obecny stan polskiej przestrzeni to:

twórcze rozwinięcie pierwotnej koncepcji (279)
74%

jej konsekwentna kontynuacja (29)
8%

nieudolne naśladownictwo (71)
19%

Całkowita liczba głosów: 379