2015-03-21 20:42

Ustawa "krajobrazowa" entuzjastycznie przyjęta przez TUP

W piątek 20 marca 2015 roku Sejm przyjął projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem narzędzi ochrony krajobrazu - tzw. ustawę krajobrazową.
Z entuzjazmem odniosło się do tego faktu środowisko urbanistów skupionych w Towarzystwie Urbanistów Polskich uznając uchwalenie ustawy krajobrazowej za ogromny sukces.
Całe stanowisko TUP  tutaj. Polecam lekturę - bardzo interesujący tekst - poza tym szalenie aktualny.

A tak na marginesie - warto zauważyć, że poza TUP obecnie nie ma już innych środowisk urbanistów - tym samym opinia TUP jest stanowiskiem wszystkich polskich urbanistów.

 
 

—————

Powrót


Skomentuj

Data: 2015-03-23

Dodał: Urbanista

Tytuł: WA

Takiego wazeliniarstwa w kierunku Dziekońskiego już dawno nie czytałem. Zasługi dostanie Bronek za cos co wymusiła na nas UE. Swoją drogą bardzo ciekawe bedą teraz nowe plany miejscowe.

Odpowiedz

—————

Data: 2015-03-23

Dodał: Kontrurbanista

Tytuł: Re:WA

Zastanawiam się, dlaczego UE nie zdołała dotychczas wymusić na nas generalnych porządków w polskiej planistyce?

Odpowiedz

—————

Data: 2015-03-23

Dodał: Urbanista

Tytuł: WA

Jutro wszystkie oczy skupione na TK

Odpowiedz

—————

Data: 2015-03-23

Dodał: Grzegorz A. Buczek

Tytuł: to nie jest stanowisko TUP

Mój poprzedni szczegółowy komentarz (z linkami do dwóch stanowisk ZG TUP sformułowanych odnośnie projektu ustawy krajobrazowej w kolejnych etapach procesu legislacyjnego, można je przeczytać na www.tup.org.pl ) w tej sprawie gdzieś "się zagubił" (w sieci?), więc tym razem krócej.
Tekst zamieszczony ostatnio na stronie TUP to komentarz Kol. Prezesa Oddziału TUP w Katowicach - dr. arch. Macieja Borsy, a nie oficjalne stanowisko Towarzystwa ws. ustawy krajobrazowej przyjętej przez Sejm. Zapewne wielu członków TUP ma w tej sprawie podobne zdanie co Kol. Borsa, każdy może je publicznie prezentować, jednak ZG TUP raczej nie komentuje aktów prawnych już przyjętych, a koncentruje się na komentowaniu projektów aktów prawnych uczestnicząc w ich konsultowaniu w trakcie procesu legislacyjnego.

Grzegorz A. Buczek
wiceprezes TUP

PS: TUP zapewne jest największą ogólnopolską organizacją zrzeszającą obecnie polskich urbanistów, ale oczywiście nie jedyną, ponieważ ostatnio b.członkowie d.IU zakładają własne stowarzyszenia, zazwyczaj o zasięgu regionalnym.
GAB

Odpowiedz

—————

Data: 2015-03-23

Dodał: Kontrurbanista

Tytuł: Prezesowi wolno więcej?

@ Grzegorz A. Buczek

Nie wiem jakie zasady rządzą publikacjami na oficjalnej stronie TUP – jeśli takie, jak Pan opisuje, to oznacza, że Prezesowi Oddziału TUP wolno „pod szyldem” Towarzystwa umieszczać „prywatne” teksty o wydźwięku (delikatnie rzecz ujmując) wykraczającym poza powinności statutowe TUP. Niestety, tekst ten nie jest podpisany, co uniemożliwia przeciętnemu czytelnikowi rozszyfrowanie go w sugerowany przez Pana sposób.
Jednak główny problem z tą publikacją polega na tym, że ZG TUP nie widzi w tym żadnego problemu – i o tym jest moja notka.

Odpowiedz

—————

Data: 2015-03-23

Dodał: Grzegorz A. Buczek

Tytuł: Re:Prezesowi wolno więcej?

... wszystkie oficjalne stanowiska czy opinie zarówno Zarządu Głównego TUP jak i Zarządów Oddziałów publikowane na stronie internetowej Towarzystwa oraz na "podstronach" Oddziałów zawierają informację, iż są takimi właśnie oficjalnymi stanowiskami czy opiniami ZG lub Zarządu Oddziału (te zwykle publikowane są tylko na "podstronie" danego Oddziału...). Inne wypowiedzi czy informacje publikowane na tych stronach są po prostu wypowiedziami i informacjami sygnowanymi przez ich autorów, którzy są członkami TUP, często pełniącymi funkcje we strukturach organizacyjnych Towarzystwa i którzy odpowiednio zalogowali się na stronie TUP.
Uważny czytelnik z pewnością rozróżni wypowiedź "indywidualną" czy informację od oficjalnego stanowiska. Dziwię się, że to trzeba tak szczegółowo wyjaśniać, szkoda na to czasu, są ważniejsze sprawy... trzeba złej woli, aby to interpretować inaczej lub czegoś "szczególnego" się w tym doszukiwać... "Prezesowi wolno więcej?" w jakim sensie ?

Odpowiedz

—————

Data: 2015-03-24

Dodał: Kontrurbanista

Tytuł: Re:Re:Prezesowi wolno więcej?

Nie wiedziałem, że TUP ma w swoim statucie także działalność polityczną.

Odpowiedz

—————

Data: 2015-03-24

Dodał: GAB

Tytuł: Re:Re:Re:Prezesowi wolno więcej?

... ??? działalność polityczną ???

Odpowiedz

—————

Data: 2015-03-24

Dodał: Kontrurbanista

Tytuł: Re:Re:Re:Re:Prezesowi wolno więcej?

Nie tylko dla mnie "indywidualna" wypowiedź, o której mówimy, ma wydźwięk czysto polityczny, bezpośrednio odnoszący się do politycznej teraźniejszości.
Nie chciałbym tego wątku rozwijać, ponieważ nie stać mnie obecnie na nowe drzwi wejściowe do mieszkania;)

Odpowiedz

—————

Data: 2015-03-25

Dodał: Maciej Borsa

Tytuł: Winowajca

To ja, przyznaję się, napisałem tę notatkę, na stronie TUP. Tytuł sam sugeruje, że nie jest to „oficjalne stanowisko” a raczej notatka na „powitanie wiosny”. Współredaguję stronę TUP, jak kilkunastu/kilkudziesięciu członków Towarzystwa, upoważnionych do tego – w ramach wspólnej odpowiedzialności, bez cenzury. Notatkę uważam za poprawną i pożyteczną, jako bezpośrednio zainteresowani powinniśmy odnotowywać także fakty polityczne, jakimi jest uchwalenie przez Sejm ustaw, zwłaszcza dotyczących spraw, które dotyczą naszych zainteresowań. A to jest sferą polityki, nawet jeśli polityki nie lubimy.
Za faktami politycznymi stoją ludzie, czasem tacy, których znamy. Olgierd Dziekoński jest wielu z nas znany, gdyż wyrósł z naszego środowiska. Pozostaje aktywny w sferze polityki, starając się ze zmienną skutecznością wpisywać w nią sprawy ważne dla naszego środowiska (np. raport „Przestrzeń życia Polaków”). Warto odnotować, że to nie rząd stworzył tę nową ustawę a Kancelaria Prezydenta, mimo, że od ratyfikowania Konwencji Florenckiej upłynęło 10 lat i było dość czasu na „jakieś” wdrożenie. Nie odbyło się to bez przeszkód, także ze strony przedstawicieli rządu, trwało ponad dwa lata, okupione zostało wieloma kompromisami. Za tym wszystkim stoją ludzie, o których czasem warto wspomnieć.
W Polsce nie ma zwyczaju podpisywania się pod sprawami dokonanymi, a raczej pod protestami. Dlatego być może kontestatorów mamy więcej i więcej też spraw niezałatwionych niż załatwionych. Komentarze na stronie internetowej urbanistów muszą więc różnić się od komentarzy kontrurbanistów, bo różny jest ich stosunek do spraw, o których piszą. Mnie cieszy, że coś załatwiono. Załatwiono nie w pełni, więc otwiera to furtkę do protestów, co powinno cieszyć tych, którzy wolą być przeciw. Zatem osiągnięty został kompromis.

Odpowiedz

—————

Data: 2015-03-25

Dodał: Maciej Borsa

Tytuł: Winowajca uzupełnia

Konwencja Krajobrazowa nie jest dokumentem Unii Europejskiej a Rady Europy. Co to za różnica, wyjaśnia wiki. W sferze polityki wiedza o podmiocie ma znaczenie. Na przykład może wyjaśnić Kontrurbaniście, dlaczego UE "nie zdołała wymusić na nas generalnych porządków w polskiej planistyce". Odpowiedź brzmi - bo się tym w zasadzie nie zajmuje. Choć nie jest to prawda absolutna i dotycząca wszystkich aspektów "planistyki" (może Kontrurbanista wyjaśni przy okazji, co przez to rozumie). O pewnym wpływie UE na "urbanistykę" coraz częściej będziemy się przekonywać (rewitalizacja, obszary funkcjonalne, partycypacja społeczna itd.).

Odpowiedz

—————

Data: 2015-03-25

Dodał: Kontrurbanista

Tytuł: Re:Winowajca uzupełnia

Dziękuję Panu za wyczerpujące wyjaśnienia i za krótką recenzję mojej portalowej działalności.

Pozdrawiam serdecznie
Marek Jać

Odpowiedz

—————

Data: 2015-03-26

Dodał: Kontrurbanista

Tytuł: Podsumowanie "dyskusji"

Przyznam, że zaskoczyła mnie niezwykła emocjonalność wypowiedzi Panów Prezesów w reakcji na moją notatkę - a szczególnie Pana Prezesa Borsy. Moja uwaga na temat zagadkowej "odporności" naszego establishmentu w kwestii kompleksowej reformy planowania przestrzennego (które to problemy zostały już dawno i całkowicie rozwiązane w państwach "starej" UE) została skwitowana sugestią skorzystania przeze mnie z Wikipedii (sic!).

"Komentarze na stronie internetowej urbanistów muszą więc różnić się od komentarzy kontrurbanistów, bo różny jest ich stosunek do spraw, o których piszą. Mnie cieszy, że coś załatwiono." - pisze Pan Prezes.

Święta prawda, Panie Prezesie! Pana cieszy "że coś załatwiono", mnie smuci jak bardzo wielu spraw podstawowych dotychczas nie załatwiono.
A w kwestii zasadniczej (o której była moja notatka) - ma Pan oczywiste prawo do pisania o wszystkim, niezależnie od tego czy to w ramach wiosennego entuzjazmu czy politycznego zaangażowania - nikt tego prawa Panu nie odbiera.
Pański tekst na stronie głównej portalu TUP odczytałem jako oficjalny głos całego środowiska zrzeszonego w TUP być może dlatego, że pod tym tekstem zabrakło jednej prostej rzeczy, która została zrobiona np. tutaj:

https://www.tup.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=326%3Arefleksje-nad-przyszoci-tup&catid=138%3Aaktualnoci&Itemid=215&lang=pl

Odpowiedz

—————

Data: 2015-03-26

Dodał: Maciej Borsa

Tytuł: Pietruszka a sprawa polska

Ma Pan może trochę racji, ale nie poczuwam się do jakiejś szczególnej winy. Artykuł zatytułowany "U progu wiosny..." trudno chyba uznać za czyjeś oficjalne stanowisko, chyba, że głos zabiera zaniepokojona Zima.
Jeśli natomiast chciałby Pan kiedyś poważnie (ale nie smutno) porozmawiać, to dla zachęty stawiam emocjonalną tezę, że nie jesteśmy "w tyle" za innymi państwami Europy, a wręcz zostaliśmy jej awangardą. Po prostu u nas system tradycyjnego planowania przestrzennego "padł" wcześniej niż w innych krajach. Mógłbym podać szersze uzasadnienie, ale nie wiem czy to stosowne w dniach żałoby po zlikwidowanym zawodzie "planisty". Jeśli się Panowie otrząśniecie i będziecie mieli ochotę podyskutować, chętnie wrócę na ten portal.
Pozdrawiam serdecznie. I nie bądźcie tak żałobnie poważni. Zróżnicowane poglądy, inteligencja, poczucie humoru i dystans do spraw i osób - bardziej przyciąga! Zatem - do przeczytania!

Odpowiedz

—————

Data: 2015-03-27

Dodał: Kontrurbanista

Tytuł: Re:Pietruszka a sprawa polska

„(...) Jeśli się Panowie otrząśniecie i będziecie mieli ochotę podyskutować (...)”
Szanowny Panie Prezesie, nas jest JEDEN. Szkoda Pańskiego czasu i Pańskiej aktywności na dyskusje z JEDNYM czyli ze mną. Jest o wiele prostszy sposób utwierdzania się w swoich jedynie słusznych racjach - wystarczy omijać ten „pietruszkowo-żałobny” portal.
A jeśli już o portalowych „żałobnych pietruszkach” - polecam lekturę:
• "Powrót do korzeni" według TUP
• „Polityka przestrzenna czy upolitycznienie planowania przestrzennego?”

I jeszcze coś na powitanie wiosny:
• Ustawa rewitalizacyjna - cd likwidacji planowania przestrzennego

Odpowiedz

—————

Data: 2015-03-28

Dodał: Maciej Borsa

Tytuł: Re:Re:Pietruszka a sprawa polska

Bardzo przepraszam, podpisy "Urbanista" i "Kontrurbanista" przypisywałem odrębnym osobom. A to "Jekyll" i "Hide", jak rozumiem.
Proszę się nie obrażać. Nie uważam moich racji za jedynie słuszne, co nie przeszkadza mi ich bronić. Pana zgorzkniałe poglądy także uważam za pożyteczne, co nie wstrzymuje mnie przed ich kwestionowaniem. Po to chyba tworzył Pan ten pożyteczny portal, za co moje uznanie.
Także więc pozwolę sobie odesłać Pana do moich wcześniejszych tekstów:
> "Przestrzeń dobrem niepomnażalnym", Urbanista 7/2005 s. 10-11
> "Czy reformatorzy chcą zmian?", także w Urbaniście z 2006 roku, ale pod pseudonimem (Jekyll / Hyde).
To było 10 lat temu. Wyślę te teksty panu mailem, żeby nie wyjść na "leśnego dziadka" na tym forum ("już wam 10 lat temu mówiłem..."). Jeden tylko fragment:
"Zmiany, które się dokonują obecnie w kraju, i które będą się dokonywać w najbliższych latach – przełożą się także na sposób wykonywania zawodu planisty czy urbanisty. Ale środowisko profesjonalne nie powinno ograniczać działań wyłącznie do spraw zawodowych, lecz zacząć faktycznie reprezentować szersze spojrzenie, wypełniając formułę zawodu zaufania publicznego. Bo działalność wyłącznie korporacyjna – jest źle widziana przez innych uczestników tych zmian, przez społeczeństwo. I to w konsekwencji ograniczać może wpływ środowisk zawodowych na przemiany w kraju, a w końcu może negatywnie wpłynąć na usytuowanie spraw, którymi się zajmują i warunki wykonywanej przez nich pracy zawodowej.
Może się wydawać, że świadomość ważności chwili jest niewystarczająca. Nie wszyscy urbaniści dostrzegają definitywność procesu, który trwa na ich oczach. Zdają się koncentrować głównie na sprawach doraźnych, na drobnych korektach systemu, często nawet na resentymentach do czasów, które definitywnie odeszły. (...)
Obok włączenia się w szeroką dyskusję na temat modelu planowania, to przede wszystkim profesjonaliści muszą zadbać o rozwój swej grupy zawodowej – o jej ilość i jakość. Żeby móc sprostać nadchodzącym wyzwaniom. Należy rozwijać formy wykonywania tego zawodu: od konsultantów od spraw rozwoju, po mediatorów, facilitatorów – a nie tylko widzieć urbanistów jako producentów dokumentów planistycznych. Powinno się też promować funkcje planowania przestrzennego, jako narzędzia polityki rozwoju. W interesie społecznym, a nie tylko w interesie środowiska profesjonalnego. To dopiero może sprawić, że urbaniści staną się naprawdę potrzebni i nikt co do tego nie będzie miał wątpliwości."

Odpowiedz

—————

Data: 2015-03-28

Dodał: Kontrurbanista

Tytuł: Re:Re:Re:Pietruszka a sprawa polska

Szanowny Panie Prezesie,
na początek sprawa personalna – Internauta o nicku „Urbanista” to nie ja.
Z Pańskich dotychczasowych wypowiedzi wynika kompletna nieznajomość charakteru mojej dotychczasowej sześcioletniej internetowej działalności i prezentowanych przy tej okazji poglądów - np. „zdiagnozowanie” u mnie traumy poderegulacyjnej i „postplanistycznej”(sic!). Trudno w tej sytuacji prowadzić jakąkolwiek dyskusję.
Proponuję lekturę przynajmniej PROJEKTU USTAWY PLANISTYCZNEJ oraz artykułów: „ i USTAWA PIZP DO KOSZA - DLACZEGO?”, „BEZDROŻA PLANISTYCZNYCH REFORM” i „PLANOWANIE PRZESTRZENNE - O POTRZEBIE I KIERUNKACH ZMIAN”
Odrębnym tematem do dyskusji są urbaniści (planiści przestrzenni). Niestety mam kłopot, co Panu szczególnie polecać - pół mojego portalu jest o tym, że ich w Polsce od dawna nie ma i dlaczego tak jest.

Odpowiedz

—————

Data: 2015-03-29

Dodał: Maciej Borsa

Tytuł: Re:Re:Re:Re:Pietruszka a sprawa polska

To już chyba zeszliśmy na manowce. Nie będę już odpowiadać w tym wątku. Rzeczywiście nie znam tego portalu, do dyskusji zostałem wywołany Pana polemiką. Widzę jednak, że was nie "jest JEDEN" jak pisał Pan dwa dni temu, więc niech Pan kontynuuje walkę, która wcale nie musi być samotna. Chyba, że Pan tak woli. Pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesów.

PS: Urbaniści są, mają nawet pięć stowarzyszeń zawodowych, w tym cztery nowe.

Odpowiedz

—————

Data: 2015-03-29

Dodał: Kontrurbanista

Tytuł: Manowce planowania przestrzennego

Jeśli dla Pana konkretne kwestie i problemy merytoryczne planowania przestrzennego w Polsce to „manowce” to rzeczywiście pole do dyskusji nam się mocno zawęziło. Szczególnie zaskakujące są te „manowce” w odniesieniu do PROJEKTU USTAWY PLANISTYCZNEJ. Zaproponowałem m.in. lekturę tego projektu, ponieważ odniosłem wrażenie, (niestety, jak się okazuje, całkowicie błędne) że jest Pan generalnie zainteresowany porządkowaniem prawodawstwa regulującego problematykę zarządzania przestrzenią – mam tu na myśli Pańską emocjonalną wypowiedź nt. ustawy krajobrazowej.
Dla mnie ochrona krajobrazu jest jedynie jednym z elementów ochrony polskiej przestrzeni - na ten temat jest mój autorski projekt nowej ustawy planistycznej. Jeśli chodzi o moją "walkę" to rzeczywiście prowadzę ją samotnie, bez nadziei na zmianę sytuacji - pomimo tysięcy naukowców i ekspertów różnych okołoplanistycznych specjalności trudno o chętnego do rozmów o merytorycznych konkretach.

PS: Jeśli urbanistami nazywa Pan członków stowarzyszeń zawodowych urbanistów to rzeczywiście urbaniści są. Ja posiłkuję się inną definicją urbanisty - w tej definicji nie ma jakiegokolwiek znaczenia kwestia przynależności, bądź nie, do stowarzyszeń zawodowych.

Odpowiedz

—————

Data: 2015-03-29

Dodał: Maciej Borsa

Tytuł: Manowce planowania przestrzennego vs. manowce wątku "U progu wiosny..."

Chodzi mi o manowce wątku "Ustawa "krajobrazowa" entuzjastycznie przyjęta przez TUP". Ten uważam za zamknięty. Nic już nie mam tu do dodania, a nawet gdybym sobie przypomniał, to nie napiszę. Pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedz

—————

Data: 2015-03-31

Dodał: Kontrurbanista

Tytuł: Re:Manowce planowania przestrzennego vs. manowce wątku "U progu wiosny..."

Ciąg dalszy wątku o urbanistach w notce "The Day After "

Odpowiedz

—————

Wstaw nowy komentarz





Ankieta

Jak oceniasz portal kontrURBANISTA?

bardzo interesujący (445)
86%

interesujący (30)
6%

nie mam zdania (10)
2%

mało interesujący (14)
3%

zdecydowanie nieinteresujący (19)
4%

Całkowita liczba głosów: 518


 

 



   PUBLIKACJE PORTALU 



  



Ankieta

Istnieje hipoteza, iż na początku był chaos. Czy obecny stan polskiej przestrzeni to:

twórcze rozwinięcie pierwotnej koncepcji (278)
74%

jej konsekwentna kontynuacja (29)
8%

nieudolne naśladownictwo (71)
19%

Całkowita liczba głosów: 378