2012-09-05 09:32

Powróćmy, jak za dawnych lat ...

Pisząc w poprzednim artykule o rezygnacji Ministerstwa z systemowej reformy planistyczno-budowlanej, awizowanej pod hasłem kodeks budowlany opierałem się wyłącznie na treści pisma z dnia 30 sierpnia 2012 r., podpisanego przez Dyrektora Departamentu Gospodarki Przestrzennej, a zaakceptowanego przez  Podsekretarza Stanu MT,BiGM, pisma prezentującego założenia do projektu ustawy – Prawo budowlane.

Oto najbardziej interesujący fragment:

Tym sposobem Ministerstwo wyartykułowało expressis verbis odejście (definitywne?) od dotychczas forsowanych pomysłów na reformę planowania przestrzennego.

A zatem powróćmy  (jak za dawnych lat) ... do planów zagospodarowania przestrzennego!

Projekt odpowiedniej ustawy (na dobry początek) już jest - a w nim propozycje bardzo konkretnych, szczegółowych rozwiązań prawnych, m.in.:

  • pełny powrót do planów zagospodarowania przestrzennego;
  • likwidacja tzw. uznaniowości urzędniczej tj. całkowite odrzucenie planowania przestrzennego poprzez rozstrzygnięcia administracyjne (wzzt oraz rozstrzygnięcia merytoryczne SKO);
  • zamknięcie czasowe i skrócenie procedur planistycznych (także poszczególnych jej etapów),
  • zróżnicowanie procedur w odniesieniu do: rodzajów projektowanych inwestycji i do typów obszarów ich lokalizacji,
  • wprowadzenie odpowiedzialności indywidualnej uczestników procedury planistycznej (likwidacja uczestnictwa kolegialnego),
  • przywrócenie partycypacji społecznej,
  • określenie granic władztwa planistycznego,
  • wprowadzenie etapowania w planowaniu przestrzennym,
  • urynkowienie planów miejscowych poprzez wprowadzenie rozwiązań odnoszących się do wartości ekonomicznej przestrzeni itp.,
  • stworzenie podstaw planistyczno-prawnych dla wprowadzenia rozwiązań w zakresie (częściowej) rezygnacji z pozwoleń na budowę,
  • reorganizacja gminnych służb planistycznych,
  • stworzenie ram organizacyjno-prawnych dla doskonalenia kadr planistycznych i optymalnego wykorzystania ich merytorycznego potencjału,
  • uproszczenie i uporządkowanie przepisów wykonawczych,
  • zachowanie dotychczasowego dorobku planistycznego gmin,
  • przyjęcie rozwiązań proceduralnych zapewniających płynne ewolucyjne wdrożenie nowych przepisów.
     

Powyższy projekt ustawy jest jedynym, w takim stopniu skonkretyzowanym, pomysłem na reformę planowania przestrzennego w Polsce (mimo zażartych dyskusji i sporów o kierunki tej reformy toczących się od kilku lat w różnych "okołoplanistycznych" środowiskach).

Przez ponad dwa lata "obecności" projektu ustawy na portalu kontrurbanista.webnode.com nikt nie podjął merytorycznej dyskusji na temat zawartych w tym projekcie rozwiązań jak też nie przedstawił własnych, lepszych i równie skonkretyzowanych (kontr)propozycji!

Jak to możliwe, że przez te wszystkie lata reformatorskich debat w "okołoplanistycznych" środowiskach nie powstał żaden konkretny "autorski" projekt reformy planowania przestrzennego?

Czekamy na Godota?

—————

Powrót


Skomentuj artykuł

Nie znaleziono żadnych komentarzy.

Wstaw nowy komentarz





Ankieta

Jak oceniasz portal kontrURBANISTA?

bardzo interesujący (445)
86%

interesujący (30)
6%

nie mam zdania (11)
2%

mało interesujący (14)
3%

zdecydowanie nieinteresujący (19)
4%

Całkowita liczba głosów: 519


 

 



   PUBLIKACJE PORTALU 



  



Ankieta

Istnieje hipoteza, iż na początku był chaos. Czy obecny stan polskiej przestrzeni to:

twórcze rozwinięcie pierwotnej koncepcji (279)
74%

jej konsekwentna kontynuacja (29)
8%

nieudolne naśladownictwo (71)
19%

Całkowita liczba głosów: 379