2015-05-01 23:45

Pożegnanie urbanistów z "zawodem zaufania publicznego"

Zanim Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnął kwestię statusu zawodu urbanisty, na rynku usług planistycznych niemal równocześnie pojawiły się stowarzyszenia urbanistów (SUP, SPIU, SUPOIU) deklarujące wolę profesjonalnego zagospodarowania całej planistycznej „podaży” pozostającej dotychczas pod całkowitą i wyłączną kontrolą zlikwidowanej właśnie Izby Urbanistów.

Okazało się przy okazji, że sztandarowe hasło, pod którym trwali nieugięcie obrońcy Izby Urbanistów „jako korporacji zawodu zaufania publicznego”, zniknęło, niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Sądząc z treści dokumentów statutowych nowych stowarzyszeń,  „zniknięcie” to nie jest przypadkowe a wręcz przeciwnie - ma wyraźnie „programowy” charakter.

Jak inaczej rozumieć zdefiniowaną w tych dokumentach filozofię funkcjonowania, w ramach której bardzo szybko powstały statuty, powołano władze i ustalono wysokość obowiązkowych składek członkowskich natomiast dotychczas nie określono standardów i zasad etyki zawodu urbanisty.     

Pożegnanie ze statusem zawodu zaufania publicznego okazało się nie tylko możliwe, ale zaskakująco proste.

Jest tylko jeden „drobny” minus opisanej wyżej sytuacji – łatwość, z jaką dotychczasowi urbaniści  zerwali w nowych stowarzyszeniach ze statusem „zawodu zaufania publicznego” jest w odbiorze społecznym potwierdzeniem słuszności likwidacji Izby Urbanistów uważającej się za korporację „zaufania publicznego”. Ten urbanistyczny „samobój” to jednocześnie doskonały prezent dla inicjatorów i zwolenników deregulacji urbanistów.

Sądzę, że tytułowe „pożegnanie urbanistów z zawodem zaufania publicznego” jest definitywne – wątpię aby w przyszłości ktokolwiek jeszcze dał się nabrać na narrację o konstytucyjnie usankcjonowanej wyjątkowości tego zawodu.

—————

Powrót


Skomentuj

Data: 2015-05-03

Dodał: Joe

Tytuł: Etyka zawodowa, głupcy

Gratuluję czujności, bardzo trafne spostrzeżenie

Odpowiedz

—————

Data: 2015-05-03

Dodał: Maciej Borsa

Tytuł: Pożyjemy, zobaczymy...

Celne spostrzeżenie, choć być może przedwczesne. Te organizacje dopiero powstały, więc być może nie rozwinęły jeszcze pełnego zakresu planowanych działań. Trudno więc z całą pewnością oceniać. Ale celna uwaga "kontrurbanisty" może im pomóc, zwracając uwagę na podstawowe długoterminowe cele, inne niż tylko "żal za rozlanym mlekiem".

Wydaje się, że wszystkie te post-korporacje mogą mieć jakąkolwiek "wartość rynkową" jedynie wówczas, gdy dadzą pewien zakres gwarancji przyszłym klientom. A więc bezwzględnie muszą zająć się sprawami jakości, rzetelności, uczciwości - a więc etyki, bo tylko tą drogą mogą te wartości osiągać. Mam na myśli nowy warunek dobrowolności zrzeszania.

Bo jeśli mają stanowić jedynie "platformę do wewnętrznej dyskusji" to ich istnienie nie ma sensu. Sam fakt powstania kilku stowarzyszeń w miejsce jednej korporacji jest przejawem atomizacji i podziału środowiska, więc zaprzecza takim ewentualnym deklaracjom.

Inną sprawą jest doświadczenie przeszłości. Skoro Izba nie potrafiła zadbać o jakość, to dlaczegóż by miały potrafić to nowe stowarzyszenia? A może jesteśmy świadkami wyłonienia się właśnie tych "elit", które potrafią to zrobić, uwolnione od balastu wewnętrznych przeciwników, organizacyjnej "szarzyzny", "pogoni za mamoną" i "tumiwisizmu"? Przypuszczam, że inicjatorzy tych organizacji w dużej mierze właśnie tak uważają... Trudno z tym dyskutować, trudno zweryfikować, poznamy po efektach. Czyli niedługo sami zobaczymy...

Odpowiedz

—————

Data: 2015-05-03

Dodał: Kontrurbanista

Tytuł: Re:Pożyjemy, zobaczymy...

@ Maciej Borsa

>>Celne spostrzeżenie, choć być może przedwczesne. Te organizacje dopiero powstały, więc być może nie rozwinęły jeszcze pełnego zakresu planowanych działań. Trudno więc z całą pewnością oceniać. Ale celna uwaga "kontrurbanisty" może im pomóc, zwracając uwagę na podstawowe długoterminowe cele, inne niż tylko "żal za rozlanym mlekiem". <<

Wątpię, czy moja "uwaga" może odnieść sugerowany przez Pana skutek:
przed rokiem (25.04.2014 r.) odniosłem się dość szczegółowo do kwestii przyszłości urbanistów (tj. nowej korporacji) w artykule "Korporacja Urbanistów Rzeczpospolitej" i równocześnie tworząc nową podstronę poświęconą temu tematowi pt.: ""URBANIŚCI RZECZPOSPOLITEJ"

Odpowiedz

—————

Data: 2015-05-04

Dodał: Maciej Borsa

Tytuł: Re:Re:Pożyjemy, zobaczymy...

Też wątpię, ale mam nadzieję...

Alternatywą byłoby przekonanie, że wszystkie te kadłubkowe stowarzyszenia są kontynuacją nieudolnej "obrony Izby", tylko że już w już zupełnie zatomizowanej formie. Obrony przegranych racji podejmują się niedobitki, jak w końcowej fazie każdej wojny. A że obrona była nieudolna bo wychodziła ze złych założeń - o tym i Pan i ja pisaliśmy w innych miejscach, od paru lat. Ja nawet miałem okazję wygłaszać ten pogląd na Krajowym Zjeździe Izby - nie zjednało mi to jednak słuchaczy. W tym środowisku tego typu głos był raczej egzotyczny. Stąd sądzę, Pańska "ksywa".

Czasem wydaje mi się, że być może właśnie tak jest, że to gra końcowa czegoś, co przeminęło. Dlatego podtrzymuję w sobie nadzieję, że się mylę...

Odpowiedz

—————

Data: 2015-05-04

Dodał: Kontrurbanista

Tytuł: Re:Re:Re:Pożyjemy, zobaczymy...

@ Maciej Borsa
Zapewne Pana zaskoczę, ale chcę się odnieść wyłącznie do poniższego fragmentu:

>>W tym środowisku tego typu głos był raczej egzotyczny. Stąd sądzę, Pańska "ksywa".<<

Użyte przez Pana określenie: "ksywa" trochę mnie smuci, ponieważ od początku istnienia portalu jego nazwa była formą świadomego, zamierzonego określenia jaki będzie jego charakter. W logo portalu znajdzie Pan zobrazowanie tego zamysłu. To nie był pomysł bycia systemowym "antyurbanistą", ale urbanistą krytycznym wobec "planistycznego realu". Przy okazji zwracam uwagę, że wszystkie moje wypowiedzi na tym portalu są podpisane moim imieniem i nazwiskiem - przez sześć lat funkcjonowania portalu to wszyscy moi adwersarze (poza dwoma wyjątkami) poukrywali się za nickami (czy raczej ksywami). Zastanawiam się, dlaczego? Czyżby wstydzili się własnych wypowiedzi?

Odpowiedz

—————

Wstaw nowy komentarz





Ankieta

Jak oceniasz portal kontrURBANISTA?

bardzo interesujący (445)
86%

interesujący (30)
6%

nie mam zdania (11)
2%

mało interesujący (14)
3%

zdecydowanie nieinteresujący (19)
4%

Całkowita liczba głosów: 519


 

 



   PUBLIKACJE PORTALU 



  



Ankieta

Istnieje hipoteza, iż na początku był chaos. Czy obecny stan polskiej przestrzeni to:

twórcze rozwinięcie pierwotnej koncepcji (279)
74%

jej konsekwentna kontynuacja (29)
8%

nieudolne naśladownictwo (71)
19%

Całkowita liczba głosów: 379