2012-04-24 21:58

Oj tam, oj tam?

Temat, który chcę poruszyć  nie jest nowy. Używając terminów medycznych: jest, jak opryszczka, cyklicznie i nieuchronnie powracająca. Dość obszernie pisałem o tym w 2009 r. w artykule: „Wola wójta?” Oto fragment:

Artykuł Rzeczpospolitej O zmianie miejscowego planu decyduje dobra wola wójta” z 26 listopada 2009 r. to kolejny dziennikarski rollercoaster w tym dzienniku. (…)
"Przedsiębiorca zamierzający rozpocząć działalność gospodarczą, której zabrania miejscowy plan, może wystąpić o jego zmianę do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta."
Czytając uważnie to zdanie odnoszę wrażenie, że taki plan miejscowy jest planem spokojnie sobie obowiązującym dopóty, dopóki nie wejdzie w drogę przedsiębiorcy a szczególnie przedsiębiorcy zamierzającemu rozpocząć działalność gospodarczą.
Kiedy wejdzie w taką drogę, staje się planem „zabraniającym” i wtedy marny jego los (planu oczywiście) – przedsiębiorca może zażądać od wójta zmiany takiego planu.
Wprawdzie już od dawna podejrzewano (przynajmniej takie krążyły pogłoski), że „głównym hamulcowym” rozpoczynania wszelkiej działalności gospodarczej są plany miejscowe no, ale wreszcie się ktoś odważył i to publicznie powiedział (Pardon! Nie „ktoś” tylko Pani Redaktor).
Dotychczasowa (wydawało się, że dobra) praktyka planistyczna była następująca: przedsiębiorca zamierzający rozpocząć działalność gospodarczą, której zabrania miejscowy plan, nie występował o jego zmianę do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, ale raczej poszukiwał terenów gdzie plany miejscowe „nie zabraniają”.
Przedsiębiorca wiedział bowiem, że plan to odwzorowanie polityki przestrzennej gminy w formie prawa miejscowego i każda zmiana „na żądanie” to odejście od tej polityki – jeśli tego nawet nie wiedział to mógł to usłyszeć od wójta, odpowiedzialnego za realizację tej polityki.
No ale jak powiedział Poeta:

(…)Trzeba z żywymi naprzód iść,
Po życie sięgać nowe...
A nie w uwiędłych laurów liść
Z uporem stroić głowę.(…)

Najbardziej „żywymi” są dzisiaj niewątpliwie przedsiębiorcy, więc może Pani Redaktor rzeczywiście ma rację sugerując, że jeśli iść „po nowe" to koniecznie z nimi.
Wizja rozwoju przestrzennego gminy zakodowana w gminnych dokumentach planistycznych w tej wersji (jak rozumiem) to jedynie „uwiędłych laurów liść” – w który z uporem będzie
się w dalszym ciągu stroić głowy pozostałych mieszkańców gminy.

Nihil novi sub sole – chciałoby się rzec czytając jeden z ostatnich „niusów”:

Ustawa korytarzowa jeszcze w tym roku, priorytetem będą inwestycje. (…)Ustawa ma ułatwić inwestycje w infrastrukturze przesyłowej dla energetyki i gazu.

Nihil novi bo obowiązuje ciągle ta sama planistyczna „specfilozofia” – nawet cytowany artykuł mógłby być od biedy ten sam - wystarczy w „starym tekście” zmienić „plan miejscowy” na  „planowanie przestrzenne” i voilà, nowy komentarz gotowy.
Wielokrotnie wyrażałem opinię, że to co dzisiaj dzieje się w „planistyce”, z planowaniem przestrzennym ma już bardzo niewiele wspólnego.

To wieloletnie trwanie „planistycznych pozorów” skutkuje tylko jednym – nieodwracalną dewastacją polskiej przestrzeni.
Niestety, mam poważne wątpliwości, czy kogoś to jeszcze obchodzi?

Od dłuższego czasu trwa w Polsce „rozcieńczanie” planowania przestrzennego.
Wszystkie „ważne” sektory inwestowania regulowane są (lub wkrótce będą) specregulacjami prawnymi, wyłączającymi reguły planowania przestrzennego. Planowanie przestrzenne staje się coraz bardziej planowaniem rzeczy „nieważnych”

Stanie się zajęciem wyłącznie dla  „duperelonistów przestrzennych” ?

Tylko co na to zdeklarowani „wyznawcy” planowania przestrzennego?

 

—————

Powrót


Skomentuj artykuł

Data: 2012-04-24

Dodał: PM

Tytuł: Za ś.p. dr Jędraszko

"A świeca polskiej przestrzeni płonie"- może z niewielkim poziomem precyzji cytat, jednakże przekaz jak najbardziej aktualny i trafny. Mało tego- dolewajmy oliwy do tego świecy ognia... To bardziej więc zaczyna przypominać stos....

Odpowiedz

—————

Wstaw nowy komentarz





Ankieta

Jak oceniasz portal kontrURBANISTA?

bardzo interesujący (445)
86%

interesujący (30)
6%

nie mam zdania (10)
2%

mało interesujący (14)
3%

zdecydowanie nieinteresujący (19)
4%

Całkowita liczba głosów: 518


Ankieta

Oceń artykuł

bardzo interesujący (4)
100%

interesujący (0)
0%

nie mam zdania (0)
0%

nieinteresujący (0)
0%

Całkowita liczba głosów: 4


 

 



   PUBLIKACJE PORTALU 



  



Ankieta

Istnieje hipoteza, iż na początku był chaos. Czy obecny stan polskiej przestrzeni to:

twórcze rozwinięcie pierwotnej koncepcji (278)
74%

jej konsekwentna kontynuacja (29)
8%

nieudolne naśladownictwo (71)
19%

Całkowita liczba głosów: 378