2011-05-12 20:34

O tożsamości dyskusji publicznej (+ ankieta)

Kilka lat temu, w jednej z gmin postanowiono zmienić studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego.
Sporządzony projektu zmiany tego dokumentu został wyłożony do publicznego wglądu.

Zgodnie wymogami ustawy planistycznej w okresie wyłożenia zarządzono także dyskusję publiczną.

Jak to się często w takich sytuacjach zdarza, jeden z uczestników tej dyskusji zgłosił kilka, niestety, jednoznacznie krytycznych uwag do proponowanych rozwiązań.

Po kilkumiesięcznej przerwie w procedurach planistycznych wymieniony wyżej uczestnik dyskusji publicznej otrzymał urzędowe pismo, w którym gmina informuje:

(…) ustawodawca zapewnił możliwość społecznego uczestnictwa w sporządzaniu gminnego studium między innymi przez wnoszenie uwag do projektu przez osoby fizyczne, prawne, a także jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej.
Ich istotą jest stworzenie obywatelom możliwości zapoznania się z projektowaną regulacją prawną oraz przedstawienie uwag i zastrzeżeń jej dotyczących.
Możliwość wniesienia uwag do studium stanowi gwarancję udziału czynnika społecznego w ważnych dla całej społeczności sprawach, jakimi są bezsprzecznie kwestie zagospodarowania przestrzennego gminy. Indywidualny charakter uwag wymaga ich indywidualnych rozstrzygnięć.
Istotne jest również, że rozstrzygnięcie o sposobie rozpatrzenia uwag do projektu studium musi mieć charakter merytoryczny, co obliguje do przeprowadzenia oceny zasadności wniesionej uwagi i wypowiedzenia się co do jej uwzględnienia lub nieuwzględnienia (odrzucenia).
……………………………………………………………………………………………
(…) wnioski wymienione przez Pana (…) nie zostały przez Pana wskazane jako formalne uwagi do studium i dlatego kwestie te potraktowane zostały jako Pana głos w dyskusji publicznej. Zabieranie głosu w dyskusji publicznej nie jest bowiem tożsame ze zgłoszeniem uwagi do projektu studium
.

W tej sytuacji, parafrazując nieco ludowe porzekadło, można powiedzieć, że: partycypacja społeczna syta i projekt cały.

Jeszcze tylko na koniec powtórzmy za gminą zdanie będące kwintesencją całego cytowanego wywodu:

Zabieranie głosu w dyskusji publicznej nie jest bowiem tożsame ze zgłoszeniem uwag do projektu studium.

Niestety część merytoryczna w/w pisma na tym sformułowaniu się urywa. Z konieczności więc jesteśmy skazani na szukanie we własnym zakresie odpowiedzi na pytanie:

z czym jest tożsame zabieranie głosu w dyskusji publicznej nad projektem studium?

Czyżby miało się okazać, że problemy z tożsamością zawitały także do planowania przestrzennego?

Zanim jednak w wielkiej rodzinie okołoplanistycznych profesji powitamy serdecznie psychologów i psychiatrów ewentualnie lekarzy innych specjalnosci, może warto przedtem spróbować postawienia diagnozy niemedycznej?

Sam oczywiście nie rozwikłam tytułowej zagadki, dlatego na początek proponuję, w formie ankiety, kilka pytań, które być może choć trochę przybliżą nam intencje gminy w opisanej na wstępie sprawie (poniżej).  

 

PUENTA

—————

Powrót


Skomentuj artykuł

Nie znaleziono żadnych komentarzy.

Wstaw nowy komentarz





Ankieta

Jak oceniasz portal kontrURBANISTA?

bardzo interesujący (445)
86%

interesujący (30)
6%

nie mam zdania (10)
2%

mało interesujący (14)
3%

zdecydowanie nieinteresujący (19)
4%

Całkowita liczba głosów: 518


Ankieta

Oceń artykuł

bardzo interesujący (3)
75%

interesujący (0)
0%

nie mam zdania (0)
0%

nieinteresujący (1)
25%

Całkowita liczba głosów: 4


 

 



   PUBLIKACJE PORTALU 



  



Ankieta

Istnieje hipoteza, iż na początku był chaos. Czy obecny stan polskiej przestrzeni to:

twórcze rozwinięcie pierwotnej koncepcji (278)
74%

jej konsekwentna kontynuacja (29)
8%

nieudolne naśladownictwo (71)
19%

Całkowita liczba głosów: 378