2012-08-30 01:07

Komu potrzebna korporacja urbanistów?

To tytułowe pytanie ciągle nie daje mi spokoju – naprzemiennie z inną, jeszcze bardziej zagadkową kwestią: czy korporacja urbanistów w ogóle istnieje?! 

Wątpliwości powyższe pogłębiła we mnie m.in. lektura sprawozdania z ostatniego, XI Zjazdu Izby Urbanistów - jak wynika z treści tego elaboratu, opinie, co sądzą na różne tematy urbaniści, są od dłuższego czasu sporządzane przez... prawników!

Zagadką pozostaje, dlaczego prawnicy udają urbanistów, w dodatku za zgodą i za pieniądze tych ostatnich – dodajmy: za duże pieniądze – koszty tej „korporacyjnej mistyfikacji” były podobno główną przyczyną deficytu w budżecie Izby Urbanistów za 2011 rok.

A co w tym wszystkim „najciekawsze”: podmiotom zamawiającym opinie u urbanistów taka „opiniotwórcza” mistyfikacja zupełnie nie przeszkadza!

A tak na marginesie - czy tak powinny funkcjonować korporacje zawodów zaufania publicznego?

Szukając odpowiedzi na pytanie: komu potrzebna korporacja urbanistów, chcę zrozumieć sens utrzymywania korporacji w obecnej formule, nb. kompletnie niewydolnej pod względem organizacyjnym (olbrzymi deficyt budżetowy) i merytorycznym (scedowanie opiniowania na prawników) a ponadto w sytuacji prawie całkowitego zaniku planowania przestrzennego.

Dotychczasowa, wielokrotna już nowelizacja ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, „uzupełniana” systematycznie antyplanistycznymi „specustawami” sprawia (czy chcemy tego czy nie), że sporządzane obecnie dokumenty planistyczne nie są planami zagospodarowania przestrzennego sensu stricto.  

Czym są i dlaczego ciągle są sporządzane, to tematy na oddzielną dyskusję.

Jeśli nie są to plany zagospodarowania to nie jest to też planowanie przestrzenne, a wobec tego autorzy tych opracowań nie są urbanistami.

Można by rzec, że Izba Urbanistów zrzesza urbanistów potencjalnych, jak na razie zajmujących się działalnością planistycznopodobną  - w każdej chwili  gotowych zając się planowaniem przestrzennym z prawdziwego zdarzenia (tj. jeśli tylko takie planowanie zostanie ustawowo przywrócone).

Tak więc korporacja w oczekiwaniu na lepsze (nie tylko dla urbanistów) czasy powinna zmienić nazwę na: Izba Urbanistów Potencjalnych (IUP).

Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny i spostrzeżenia – a jak jest naprawdę?

 

—————

Powrót


Skomentuj artykuł

Nie znaleziono żadnych komentarzy.

Wstaw nowy komentarz





Ankieta

Jak oceniasz portal kontrURBANISTA?

bardzo interesujący (445)
86%

interesujący (30)
6%

nie mam zdania (10)
2%

mało interesujący (14)
3%

zdecydowanie nieinteresujący (19)
4%

Całkowita liczba głosów: 518


Ankieta

Oceń artykuł

bardzo interesujący (2)
50%

interesujący (1)
25%

nie mam zdania (0)
0%

nieinteresujący (1)
25%

Całkowita liczba głosów: 4


 

 



   PUBLIKACJE PORTALU 



  



Ankieta

Istnieje hipoteza, iż na początku był chaos. Czy obecny stan polskiej przestrzeni to:

twórcze rozwinięcie pierwotnej koncepcji (278)
74%

jej konsekwentna kontynuacja (29)
8%

nieudolne naśladownictwo (71)
19%

Całkowita liczba głosów: 378