2010-06-16 21:53

Ozonowanie szamba – czyli o przewadze uzgadniania nad opiniowaniem

Dokładnie rok temu zakończyłem cykl ośmiu artykułów pod wspólnym tytułem: „Planowanie przestrzenne od nowa – czyli dlaczego obecną ustawę należy wyrzucić do kosza”.

Impulsem do ich napisania było przeświadczenie, że ustawa jest tak zła, iż nie da się jej sensownie poprawić (znowelizować) nawet przy maksimum dobrych chęci - więc należy całość potraktować tak jak w tytule. Byle szybko i zdecydowanie.

Jakież było moje zdziwienie, kiedy na początku czerwca przeczytałem kilka (wygłaszanych w tonie alarmistycznym) wypowiedzi, że jednak ustawa może być jeszcze gorsza niż mi się wydawało, ponieważ poddano ją nowelizacji, w konsekwencji której zagrażać nam będzie apokaliptyczna katastrofa.

A ja myślałem, że katastrofa nastąpiła już dawno!

W sposób szczególny na moją wyobraźnię podziałały m.in. niezwykle sugestywne wizje kraju zalanego zawartością szamb.
Na to – pomyślałem - zgody nie ma i być nie może! No ale o co tak dokładnie chodzi?

Otóż tzw. „ustawodawca” wpadł na pomysł dalszego „usprawnienia procesu planistycznego” - między innymi poprzez zamianę formuły uzgodnień projektu planu miejscowego na ich opiniowanie.

Wprawdzie do dzisiaj (16. 06.201 .r) nie zrozumiałem co ma usprawniać ten proceduralny „myk” ale w tym przypadku nie to mnie najbardziej (wbrew pozorom) trapi.

Sen z oczu spędza mi raczej stan świadomości oponentów tej „reformy”, przywołujących kontrargumenty, które brzmią mniej więcej tak: dotychczas taka np. Państwowa Inspekcja Sanitarna uzgadniała projekty planów miejscowych, dzięki czemu wielokrotnie nie dopuszczając do budowy bez obowiązkowej kanalizacji na terenach wymagających ochrony np. zagrożonych zanieczyszczeniem wód podziemnych, etc.

I było tak jak powinno być czyli skutecznie – a teraz? Aż strach pomyśleć!

Jeśli Państwowa Inspekcja Sanitarna ma mieć w tej (jakże istotnej z punktu widzenia zagrożenia życia i zdrowia) sprawie jedynie prawo wyrazić opinię to znaczy, że gmina może spokojnie negatywną opinię o… tzn. odłożyć na półkę. Z prostego prawnego powodu - z opinią gmina ma prawo się nie zgodzić. Akceptację w formie uzgodnienia musi się bezwzględnie uzyskać - w przeciwnym wypadku nie można: kontynuować procedury planistycznej i nie można skutecznie uchwalić projektu planu miejscowego.

Tu niestety moja sympatia i zrozumienie dla protestujących się kończy i to zdecydowanie.

Czym tak naprawdę różnią się te dwie formy akceptacji (uzgadnianie i opiniowanie) jeśli w konsekwencji PPIS dopuszcza do uchwalenia plan miejscowy wprowadzający zainwestowanie generujące ścieki na terenach, na których ścieki zgodnie z (różnymi) wymogami przepisów odrębnych mogą być usuwane wyłącznie poprzez sieć kanalizacji sanitarnej (bez jakiejkolwiek możliwości rozwiązań indywidualnych (typu tzw. szamba czy przydomowe oczyszczalnie ) lub tymczasowych (do czasu realizacji planowanej sieci kanalizacyjnej) ?

A takie sytuacje są uznawane za modelowe rozwiązanie planistyczne i są najczęściej „praktykowane”.

Odpowiedź jest prosta: NICZYM!

Otóż formuła obecna (uzgodnienie) akceptująca w/w rozwiązanie w zakresie gospodarki ściekowej tylko pozornie jest poprawna lub jak niektórzy chcą – optymalna. W rzeczywistości mimo pozornie poprawnego, pozytywnego uzgodnienia generuje stan niezgodny z prawem.

Brak w zapisach ustaleń planistycznych rozwiązań tymczasowych (do czasu realizacji planowanej sieci kanalizacyjnej) w postaci najczęściej spotykanych dzisiaj zbiorników szczelnych lub przydomowych oczyszczalni jest niezgodny z prawem!

Jeśli plan miejscowy dopuszcza przeznaczenie w/w terenów pod zainwestowanie (generujące ścieki) to nie może jednocześnie „zawieszać” realizacji tego przeznaczenia do czasu wykonania przez gminę sieci kanalizacji sanitarnej – taki plan nie powinien wejść do obiegu prawnego.

W obecnej doktrynie planistycznej nie istnieje etapowanie realizacji ustaleń planistycznych – plan miejscowy natychmiast po jego wejściu w życie powinien zapewniać uzyskanie pozwolenia na budowę, a po realizacji inwestycji możliwość jej natychmiastowego, bezwarunkowego użytkowania (w tym odprowadzania ścieków).

Inwestor nie może czekać z użytkowaniem wykonanej inwestycji do czasu, aż gmina się zlituje i (np. za 5 lat) wykona sieć kanalizacyjną.

Oczywiście to wszystko piękna teoria, a praktyka?

W praktyce takie plany miejscowe jednak wchodzą do obiegu prawnego – wszyscy czują się rozgrzeszeni „pozytywnym uzgodnieniem” PPIS, również administracja budowlana najczęściej nie widzi problemów – w konsekwencji wykonywana jest „legalna” inwestycja a inwestor na czas oczekiwania na „jedynie słuszną i dopuszczalną” sieć kanalizacji sanitarnej „organizuje” sobie póki co szambo szczelne/ szambo nieszczelne/przydomową oczyszczalnię ścieków* (niepotrzebne skreślić).

I wszystko jest w porządku - tylko np. wodę z „chronionego” ujęcia trzeba mocniej ozonować/chlorować* (niepotrzebne skreślić).

No dobrze – powie ktoś – jeśli brak w zapisach ustaleń planistycznych rozwiązań tymczasowych (do czasu realizacji planowanej sieci kanalizacyjnej) w postaci najczęściej spotykanych dzisiaj zbiorników szczelnych lub przydomowych oczyszczalni jest niezgodny z prawem a znowu wprowadzenie w zapisach planistycznych takich rozwiązań tymczasowych jest również niezgodne z prawem - to co robić?

Na szczęście nie jest to sytuacja bez wyjścia choć rozwiązanie jest, niestety, tylko jedno: jest to wyprzedzająca realizacja kanalizacji sanitarnej na terenach, na których zbiorniki szczelne i przydomowe oczyszczalnie ścieków są niedopuszczalne.

Mam tu na myśli taką realizację, która następuje przed sporządzeniem planu miejscowego dopuszczającego na tych terenach zainwestowanie generujące ścieki.

Innej, zgodnej z prawem drogi nie ma.

Chyba, że w ogóle odstąpimy od wprowadzania na tereny chronione zainwestowania generującego ścieki.

 

—————

Powrót


Skomentuj artykuł

Nie znaleziono żadnych komentarzy.

Wstaw nowy komentarz






Ankieta

Jak oceniasz portal kontrURBANISTA?

bardzo interesujący (423)
86%

interesujący (30)
6%

nie mam zdania (9)
2%

mało interesujący (13)
3%

zdecydowanie nieinteresujący (19)
4%

Całkowita liczba głosów: 494


Ankieta

Oceń artykuł

bardzo interesujący (1)
100%

interesujący (0)
0%

nie mam zdania (0)
0%

nieinteresujący (0)
0%

Całkowita liczba głosów: 1



 



   PUBLIKACJE PORTALU 



  



Ankieta

Istnieje hipoteza, iż na początku był chaos. Czy obecny stan polskiej przestrzeni to:

twórcze rozwinięcie pierwotnej koncepcji (260)
73%

jej konsekwentna kontynuacja (28)
8%

nieudolne naśladownictwo (68)
19%

Całkowita liczba głosów: 356