2010-01-07 18:46

Na tropie genu ładu przestrzennego

 

Okazuje się, że wrażliwość człowieka na wartości estetyczne otaczającej go przestrzeni nie jest jeszcze do końca zdiagnozowana – taki generalny wniosek wynika z wywiadu jakiego znanej ogólnopolskiej gazecie udzielił jeden z wykładowców gdańskich uczelni zajmujący się profesjonalnie kształtowaniem tej wrażliwości.

Już sam tytuł  (Otchłań chaosu) zapowiada, że nie będzie o rzeczach przyjemnych.

Cały wywiad jest niezwykle emocjonalny, wypełniony jedną wielką, gorzką refleksją nad upadkiem estetyki współczesnego miasta (choć głównie Trójmiasta).

Pada w tej rozmowie (a właściwie monologu) wiele trudnych pytań, drastycznych przykładów a przede wszystkim niezwykle surowe oceny (niewątpliwie trafne).

Żaden czytelnik nie pozostanie obojętny wobec zawartego w tym wywiadzie ładunku bezkompromisowości.

Doświadczenie uczy, że nigdy nie wiadomo kiedy i jaka kropla przepełni czarę gromadzącej się w człowieku goryczy – na szczęście, w tym przypadku była przy tym obecna Pani Redaktor, więc dzięki jej uprzejmości możemy być świadkami przynajmniej samego aktu „przepełnienia”.

Pozostaje niestety pewien niedosyt wynikający z braku odpowiedzi (w artykule) na pytanie:

Jakaż to kropla i dlaczego w taki sposób przepełniła Panu Profesorowi tę właśnie czarę oraz dlaczego zrobiła to dopiero 28 grudnia 2009 r.?  

Nie trzeba być mieszkańcem Trójmiasta aby obcować z otchłanią chaosu – ja mam taką wątpliwą przyjemność w innej części kraju i to już od ponad pół wieku.

I nic!

To znaczy: żadnego, najmniejszego nawet śladu jakiegokolwiek „przepełnienia”!

Trudno w takiej sytuacji, po lekturze cytowanego na wstępie wywiadu nie pogrążyć się  wręcz w otchłani wątpliwości i dręczących pytań:

Jak mocno napełniona jest moja czara goryczy wobec chaosu i szpetoty?

Czy a jeśli tak to kiedy i jaka kropla tę czarę przepełni?

I ostatnie ważne pytanie: czy będzie przy tym obecny dziennikarz znanej ogólnopolskiej gazety?

Co się tyczy samej kropli to wydaje się, że odkrycie istoty jej działania umożliwiłoby opracowanie skutecznego antidotum na dotychczasową wszechobecną niewrażliwość na chaos przestrzenny i brzydotę.

W ostatecznym rezultacie po zaaplikowaniu takiego specyfiku wszystkim potrzebującym – nastąpiłoby przelanie czary goryczy identyczne jak u Pana Profesora i identyczna, skumulowana,  impulsywna równie negatywna reakcja na otaczającą szpetotę i chaos.

 

Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy Otchłani chaosu!

 

—————

Powrót


Skomentuj artykuł

Nie znaleziono żadnych komentarzy.

Wstaw nowy komentarz






Ankieta

Jak oceniasz portal kontrURBANISTA?

bardzo interesujący (423)
86%

interesujący (30)
6%

nie mam zdania (9)
2%

mało interesujący (13)
3%

zdecydowanie nieinteresujący (19)
4%

Całkowita liczba głosów: 494


Ankieta

Jak oceniasz ten artykuł?

bardzo interesujący (0)
0%

interesujący (2)
100%

trudno powiedzieć / nie mam zdania (0)
0%

mało interesujący (0)
0%

zdecydowanie nieinteresujący (0)
0%

Całkowita liczba głosów: 2



 



   PUBLIKACJE PORTALU 



  



Ankieta

Istnieje hipoteza, iż na początku był chaos. Czy obecny stan polskiej przestrzeni to:

twórcze rozwinięcie pierwotnej koncepcji (260)
73%

jej konsekwentna kontynuacja (28)
8%

nieudolne naśladownictwo (68)
19%

Całkowita liczba głosów: 356